W dniach 22-23 maja br. wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji przeżywała kolejny w tym roku akademickim dzień skupienia. Tym razem poprowadził go o. prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCap – ceniony kapucyn i teolog, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, który od lat towarzyszy seminarzystom w formacji. Ojciec Profesor, znany ze swojej prostoty, a zarazem głębokiej znajomości życia duchowego, poprowadził trzy konferencje, w których poruszył istotne aspekty kapłańskiego powołania.
Ojciec Andrzej podkreślał, że powołanie nie jest nakazem, lecz propozycją miłości ze strony Boga. Człowiek zawsze pozostaje wolny. Boża hojność jest tak wielka, że potrafi dopasowywać swoje plany do naszej wolności. Porównał młodego człowieka do stacji kolejowej – wybór toru jest ważny, bo później trudno zawrócić, choć zawsze istnieje ryzyko wykolejenia. Kluczowe jest rozeznanie – szczere spojrzenie na siebie, dojrzałość intelektualna, wolitywna i uczuciowa. „To ja sam muszę zdecydować, czy chcę być kapłanem” – zaznaczał ojciec Derdziuk. Powołanie wymaga odwagi, by zaufać Bogu. Raz podjętą decyzję trzeba umacniać. Kapłan musi być przeźroczysty, jak księga, którą inni mogą czytać i przez którą mogą spotkać Boga. Powołanie to również dostrzeganie drugiego człowieka w jego nieszczęściu i pragnienie niesienia mu pomocy.
W kolejnej nauce Rekolekcjonista przypomniał, że kapłan ma być żertwą, człowiekiem, który świadomie ofiarowuje siebie. Pełnię człowieczeństwa osiąga się przez ofiarę z siebie. Szczęście przychodzi wtedy, gdy odkrywamy, że potrafimy się dzielić: ,,Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa’’ (Łk 9,24). Kapłan ma się spalać w posłudze. Żeby umieć dawać siebie innym, najpierw musi umrzeć dla siebie. Ojciec porównał życie seminaryjne i kapłańskie do frontu walki dobra ze złem: „Idziemy na front. Tu dzieje się walka, także we mnie”. Duchowość eucharystyczna to styl życia, który ratuje świat. Nawet jeśli świat będzie nienawidził, kapłan ma być wojownikiem, który zło zwycięża dobrem. Wszystkie trudności, słabości i lęki można ofiarować Panu. Wtedy staną się owocne.
Następnie ojciec Derdziuk skupił się na modlitwie jako podstawowym środku formacji. Narzędziem, nad którym należy pracować, jest własna osoba. Jej zintegrowanie dokonuje się przez modlitwę. Ojciec przypomniał ważną prawdę: Człowiek tak się modli, jak żyje, i żyje tak, jak się modli. Modlitwa jest przestrzenią, w której odkrywamy, że jesteśmy kochanymi synami Ojca. Najpiękniejszą modlitwą jest uwielbienie, ponieważ w momencie, gdy nie rozumiemy tego, co nas spotyka, ufamy Bogu i Go uwielbiamy. Modlitwa uczy pokoju, cierpliwości i wolności. Jest darem, a nie obowiązkiem.
Miniony dzień skupienia pozostawił w sercach alumnów głęboki ślad. Był to czas przypomnienia, że kapłaństwo to całkowite oddanie się Bogu i ludziom w duchu Eucharystii, w szczerym rozeznaniu powołania i w nieustannej, żywej modlitwie. Dziękujemy Ojcu Andrzejowi Derdziukowi za piękne nauki, wymagające wezwania i ojcowskie towarzyszenie w drodze ku Chrystusowi.
al. Łukasz Bucior




