Wyższe Seminarium Duchowne
Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej
w Lublinie
ul. Orzechowskiego 10
20-429 Lublin
Telefon: (0-81) 74-44-784

Konto : PEKAO SA III O/Lublin
22 1240 2382 1111 0000 3894 4071

e-mail:

wsd@zamojskolubaczowska.pl

Liczba odsłon:
441079
DzisiajDzisiaj64
WczorajWczoraj104
W tym tygodniuW tym tygodniu168
W tym miesiącuW tym miesiącu2090
ŁącznieŁącznie441079
Gości On-line 51

2010.11.27 - Zwycięstwo w Kaliszu.  Awans do fazy pucharowej!

Piątek, 26 listopada 2010 roku, godzina 15:00, podwórze seminarium zamojsko-lubaczowskiego wybrukowane szarą i czerwoną kamienną kostką, kolorystycznie rodzącą skojarzenia z czerwonymi tulipanami Holandii, bądź – w duszach cokolwiek mniej romantycznych – z kamieniołomami. Kleryków, wyjeżdżających do Kalisza na rewanżowy mecz piłkarski, przewidziany na sobotnie przedpołudnie żegnała złota polska jesień, która – jak usilnie przekonywali przedstawiciele jednej z firm ubezpieczeniowych – jest nie tylko porą roku. Przejazd przez pół Polski okazał się, w myśl powszechnie znanego, choć może stosowanego w nieco innym kontekście powiedzenia o kształceniu przez podróże, bogaty
w ciekawe informacje i spostrzeżenia. Oto bowiem można było się dowiedzieć, że w szeregach alumnów zamojskich zorientowanych na aktywność sportową znajduje się człowiek, który w czasach szkoły ponadgimnazjalnej strzelał bramki Przemysławowi Tytoniowi, dzisiaj drugiemu bramkarzowi reprezentacji Polski! Chodzi o dn. Mateusza Januszewskiego. Nie mniejszym sukcesem mógł się pochwalić dn Andrzej Wąsek, który wspomniał o zwycięstwie w młodzieńczych latach nad seniorami Włókniarza Frampol 6:0. Alumni dotarli do celu ok. 22: 00. Zostali rzeczowo przyjęci przez gospodarzy i sprawnie rozlokowani w pokojach. Zastali dobre warunki mieszkaniowe. Pewne zastrzeżenia, i to bynajmniej nie do organizatorów, zgłaszał jedynie Maciej Banach.  Zamieszkawszy z Rafałem Sarzyńskim i niżej podpisanym został oddelegowany do korzystania z łazienki jako trzeci. Z racji uciążliwej podróży dwaj pierwsi relaksacyjnie podeszli do kwestii korzystania z gorącej wody. W efekcie Maciej został zmuszony do użytkowania wody zimnej, a zastane warunki porównał do panujących na Kamczatce.
Skojarzenia z chłodnym Wschodem przyniosła także sobota. Dzień rozpoczął się o 6:30 wspólnym, wraz z braćmi z Kalisza, rozmyślaniem i Eucharystią. Gdyby nie świadomość wczesnej pory, można by odnieść wrażenie – za sprawą organisty, szafującego przygrywkami noszącymi znamiona marsza weselnego – że liturgia ma charakter uroczystości ślubnej. Jako że zbyt wiele przesłanek przeczyło takiej tezie Zamojszczanie spokojnie udali się
na śniadanie. Do gustu szczególnie przypadły pulchne bułeczki, pochodzące prawdopodobnie z przyseminaryjnej piekarni. Znaczny kompleks seminarium, w całości zbudowany z czerwonej cegły, tworzą również budynki mieszkaniowe i z salami wykładowymi oraz gospodarcze. W garażach udało się zlokalizować m.in. traktorek do trawy niczym z filmu „Prosta historia”.
Po posiłku i analizie topograficznej terenu, rywalizujące zespoły udały się na pełnowymiarowe (chociaż, co do tego niektórzy mieli wątpliwości) boisko piłkarskie, będące własnością seminarium kalskiego. Temperatura powietrza była na tyle niska, że wielu alumnów zaopatrzyło się w czapki, rękawiczki i… kalesony. Z racji zbieżnej kolorystyki strojów Zamojszczanie zostali zobligowani do przywdziania znaczników żółtych – niczym opakowania cytrynowej mamby – roznoszących woń nie pozostawiającą wątpliwości, że jest to sprzęt wielokrotnego użytku.
Zabieg ten, w kontekście braku jakichkolwiek kontrolowanych treningów przygotowujących do rywalizacji, można uznać za kluczowy dla losów spotkania. Oto bowiem chwilę po upodobnieniu się do przebojowych, kabaretowych kurczaków pana Józka (Grzegorza Halamy) i zaraz po rozpoczęciu meczu, goście przeprowadzili perfekcyjną akcję. Po szybkim odbiorze piłki, kilku dynamicznych podaniach futbolówka znalazła się na prawym skrzydle, gdzie (jak mawia Paweł Kubiszyn) mądrze stał zamiast głupio biegać niżej podpisany i z pierwszej piłki zagrał w pole karne. Dośrodkowanie, którego nie powstydziłby się David Beckham (z najlepszych lat kariery) było na tyle precyzyjne, że spadło pod nogi Macieja Banacha, który pewnym strzałem pokonał bramkarza. Zaliczka z pierwszego meczu sprawiła, że Kaliszanie, w tym momencie, do awansu potrzebowali 3 bramek. Niewiele brakowało do zniwelowania straty pod koniec pierwszej połowy. Adama Malinowskiego uratowała poprzeczka. Swoje szanse mieli również goście, jednak przewinienia na Macieju Banachu w polu karnym sędzia nie odgwizdał, a strzały były bądź niecelne, bądź zbyt lekkie.
Zaraz po przerwie indywidualna akcja Krzysztofa Sosnowskiego przyniosła drugą bramkę. Wyrazem radości było wykonanie charakterystycznego dla pingwinów „ślizgu na brzuchu” po oszronionej nawierzchni boiska. Kaliszan stać było jedynie na zdobycie honorowego trafienia. W efekcie mecz zakończył się wynikiem 2:1 i pierwszym w historii awansem Zamojszczan do fazy pucharowej, w której wystąpią także klerycy z Lublina, Radomia i zwycięzca rywalizacji Krakowa z Łomża. Zwycięstwo i fakt znalezienia się w czwórce najlepszych drużyn w Polsce przyjezdni celebrowali utworzeniem okręgu (nie wykluczone że z powodu zamiłowania do wydarzeń roku ’89) poprzez złapanie się za ramiona, podskokami zgodnie z ruchem wskazówek zegara i gromkim odśpiewaniem niezbyt ambitnego teksu („la la la, la la la”). Rozpisanie na nuty rzeczonego utworu byłoby prawdopodobnie rzeczą możliwą, ale raczej szkodliwą, bo – jak można było usłyszeć na sobotnim „Cecyliańskim Śpiewaniu” – „Śpiewać każdy może, ale nie każdy może słuchać”. Parafrazując to stwierdzenie można rzec, że grać w piłkę każdy może, ale nie każdy wystąpi
w ogólnopolskich finałach. Klerycy z Zamościa ten zaszczyt i przywilej sobie wywalczyli.
Last, but not least: braciom z Kalisza dziękujemy za gościnność, podarunek kopii obrazu św. Józefa kaliskiego i życzenia powodzenia w finałach.

al. Łukasz Malec

 

Exodus Młodych - Spotkanie Młodzieży Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej


22 Sierpnia 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Cezary, Dalegor,
Fabrycjan, Fabrycy,
Hipolit, Hipolita,
Maria, Namysław,
Oswald, Oswalda,
Tymoteusz, Zygfryd
Do końca roku zostało 132 dni.



2016.05.07_...
Image Detail